Social Media Links:

Síguenos:

Cancuún México 29 de noviembre - 10 de diciembre 
Choose your prefered language: Español | English

The increase in global temperature is dangerous for energy supply

Poland
Rzeczpospolita
23/07/2010

Przedłużające się upały mogą być przyczyną problemów z dostawami energii. Elektrownie pracują pełną parą, ale zużywamy rekordowo dużo prądu. Rezerwy są niższe od wymaganych

– Kolejne dni z temperaturą powyżej 30 st. C mogą spowodować problemy z zaopatrzeniem w energię. Już pracuje wszystko, co może – mówi anonimowo jeden z ekspertów branży energetycznej. Żaden z naszych rozmówców nie przewiduje, że kryzys na pewno nastąpi i dojdzie do wyłączenia lub ograniczenia dostaw. To ostateczność i nawet gdyby do tego doszło, to nie odczują tego odbiorcy indywidualni.

– Panujemy nad sytuacją i na bieżąco reagujemy na ewentualne zagrożenia, które wynikają z faktu, że kurczą się rezerwy wytwórcze i pojawiają się ograniczenia w sieci przesyłowej i dystrybucyjnej – twierdzi prezes PSE Operator Stefania Kasprzyk. – Każdy następny dzień upałów będzie jednak jeszcze bardziej utrudniał zbilansowanie systemu.

Państwowa firma PSE Operator, która odpowiada za to, by system sprawnie działał, ma dziś do dyspozycji mniej mocy w elektrowniach niż zimą. Ratunkiem jest import dzięki istniejącemu kablowi przez Bałtyk ze Szwecji. Elektrownie krajowe mają obecnie moc ok. 20 tys. MW, czyli o ok. 4 tys. MW mniejszą niż w styczniu. Tego lata zapotrzebowanie na energię elektryczną (ponad 20 tys. MW dziennie) jest zaś o ok. 1 tys. MW wyższe niż w ubiegłym roku. Zapotrzebowanie rośnie o ok. 1000 MW, gdy temperatura wzrasta z 20 do 30 st. C. Synoptycy przewidują, że po zapowiadanym na weekend ochłodzeniu w przyszłym tygodniu temperatura znów wzrośnie do ponad 30 st. C. Na początku sierpnia znowu ma się nieco ochłodzić.

Eksperci przypominają o możliwych problemach z chłodzeniem elektrowni i o trudnościach z wyprowadzeniem z nich pełnych mocy, bo linie energetyczne przy wysokich temperaturach działają słabiej niż zwykle. W Polskiej Grupie Energetycznej, która jest największym producentem energii w kraju, usłyszeliśmy zapewnienie, że elektrownie pracują bez problemów. – Nie odnotowaliśmy usterek czy awarii spowodowanych wysokimi temperaturami – mówi „Rz” prezes grupy Tomasz Zadroga. – Jeżeli występują jakieś ograniczenia w dostawach, to z zewnątrz, czyli od strony sieci przesyłowych.

Prezes Kasprzyk przyznaje, że upały spowodowały, iż rezerwy mocy w elektrowniach spadły do poziomów niższych od wymaganych. Obecnie wynoszą one 1,4 tys. megawatów, podczas gdy zimą – 4,3 tys. MW. W efekcie PSE Operator musi w szczycie zapotrzebowania korzystać z rezerwy, jaką są elektrownie szczytowo-pompowe i cieplne. I tak jest teraz – by poprawić bezpieczeństwo energetyczne w największych miastach, pracują ciepłownie w Warszawie, Poznaniu i Lublinie. Koszty tej produkcji są jednak wyższe niż w elektrowniach.

Władysław Mielczarski, Politechnika Łódzka

Od lata 2008 r., gdy były problemy z dostawami energii, obawiamy się, czy z powodu upałów nie nastąpi tzw. black out. Obawy są uzasadnione, bo w naszym kraju 70 proc. majątku wytwórczego w energetyce ma 20 lat, a 40 proc. ponad 30 lat. Wiele się mówi o potrzebie inwestycji, lecz z ich realizacją – z różnych przyczyn – już jest gorzej. Główne problemy w elektrowniach dotyczą chłodzenia. Są na nie narażone zakłady, które wykorzystują wodę z rzek lub jezior: Połaniec, Dolna Odra czy Kozienice. Dodatkowe obawy wynikają z ograniczeń w samych sieciach. Przy wysokich temperaturach linie słabiej pracują, nie można w pełni wykorzystać ich możliwości przesyłowych. Wyjściem w tej sytuacji jest budowa linii transgranicznych, by móc szybko sprowadzić energię.

El contenido de las noticias que se presentan en esta sección es responsabilidad directa de las agencias emisoras de noticias y no necesariamente reflejan la posición del Gobierno de México en este u otros temas relacionados.

    

Page 'Breadcrumb' Navigation:

Site 'Main' Navigation: